Marionetki Baby-Jagi

Dorota Suwalska

Ilustracje autorki

Wiek: 7+

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-926173-1-0 (plik epub)

Ilość stron w pliku pdf: 74

Całość zawiera pliki: epub, mobi i pdf, o objętości ok. 29.45 MB

Cena: 11.6 zł

Wcześniejsze wydania (w formie papierowej):

Nasza Księgarnia, 2008

Fabryka Nieskończoności, 2013

Książka wpisana na listę leków Książkowego Pogotowia Ratunkowego portalu miastodzieci.pl

Metaforyczna opowieść o problemach, które mogą spotkać każdą rodzinę. Napisana w taki sposób, by różne grupy wiekowe odnalazły w niej przekaz dostosowany do swojej wrażliwości, zasobu doświadczeń, potrzeb emocjonalnych... Co innego wyniesie z niej dziecko (podstawowy odbiorca), co innego nastolatek, co innego dorosły. Idealna do wspólnego, rodzinnego czytania. Znakomity punkt wyjścia do rozmów.

„Dorota Suwalska trudne tematy codziennego życia przedstawia w baśniowy sposób, nie pouczając, nie strasząc… Ale jednak dając do myślenia. Polecam książkę i dzieciom, i dorosłym. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie.”
Kamila Waleszkiewicz, miastodzieci.pl

„Szczerze mówiąc nie jestem zwolennikiem czytania książek, wolę grać na komputerze. Po przeczytaniu Pani książki pt. «Marionetki Baby-Jagi» (...) zainteresowałem się jej przekazem. Na początku wydała mi się dość dziecinna, lecz okazała się literaturą dla młodzieży. Problemy opisane w Pani książce mogą dopaść każdego. (...) Jej treść mogłaby pomóc i uświadomić sobie zagrożenia czyhające na nas w chwilach słabości, braku akceptacji przez rodzinę, przyjaciół i szkołę.”
fragment listu nastoletniego Czytelnika

Poniżej możesz przeczytać fragment książki

(…) Spoj­rza­ła w mo­ni­tor i… To nie­moż­liwe! Prze­tar­ła oczy i u­szczyp­nę­ła się w rękę. Znów to samo! Nie mogła u­wie­rzyć wła­snym oczom. Ma­ciek się od­na­lazł. W kom­pu­te­rze! Z mie­czem i ma­czu­gą prze­dzie­rał się na ko­lej­ny po­ziom jed­nej ze swych u­lubio­nych gier kom­pu­te­ro­wych. Ania wi­dzia­ła go bar­dzo wy­raź­nie na mo­ni­torze. Za­czę­ła wołać brata, wy­ma­chi­wać rę­ko­ma… Nic z tego. Ma­ciek, po­chło­nię­ty grą, za­cho­wy­wał się tak, jakby w ogóle nie ist­nia­ła. W końcu za­pu­kała w ekran mo­ni­tora i do­pie­ro to wy­wo­ła­ło jego re­ak­cję:

– Zwa­rio­wałaś! – wrza­snął. – Ch­cesz znisz­czyć mo­ni­tor! I to w ta­kiej chwi­li, kiedy mam jesz­cze pięć żyć.

– Skąd ty tam… – wy­ją­ka­ła. – Jak to się stało?

– Ma się swoje spo­soby – po­wie­dział Ma­ciek bar­dzo z sie­bie za­do­wo­lony. – Mó­wi­łem prze­cież, że zo­sta­nę wy­na­laz­cą. Ale nie przy­pusz­cza­łem, że na­stą­pi to tak szyb­ko.

– Wyłaź stam­tąd! – znie­cier­pli­wiła się Ania.

– Ani mi się śni! Tu jest o wiele przy­jem­niej.

– Przy­jem­niej? – zdzi­wiła się dziew­czyn­ka, pa­trząc na wę­dru­ją­ce wokół brata ro­boty i po­twory.

– Dziew­czy­no! Prze­cież to na niby! – wy­ja­śnił Ma­ciek.

– Te po­twory może są na niby, ale ty je­steś tam na­praw­dę.

I tak już zo­sta­ło. Ma­ciek za­miesz­kał w kom­pu­te­rze, a Ania już zu­peł­nie nie miała z kim roz­ma­wiać. Nie po­zosta­ło jej nic in­ne­go, jak sie­dzieć na ławce w parku, jeść sło­dy­cze i czy­tać książ­kę za książ­ką.