'

Znowu kręcisz Zuźka

Dorota Suwalska

Wiek: 7+

Data wydania: 2021

ISBN: 978-83-926173-2-7 (plik epub)

Ilość stron w pliku pdf: 111

Całość zawiera pliki: epub, mobi i pdf, o objętości ok. 5.90 MB

Wcześniejsze wydania (w formie papierowej):

Nasza Księgarnia, 2004

Nasza Księgarnia, 2006

Wydanie hiszpańskie, Pearson Educación, 2011

Nasza Księgarnia, 2015

Wydanie ukraińskie, Wydawnictwo Szkoła 2018

Za­baw­na, mo­men­ta­mi rów­nież wzru­sza­ją­ca o­powieść o nad­zwy­czaj e­ner­gicz­nej i wraż­li­wej dzie­wię­cio­lat­ce, jej ro­dzi­cach, przy­ja­cio­łach (w tym rów­nież czwo­ronoż­nych). Nie­tu­zin­ko­we po­sta­cie, humor i re­alia pod­miej­skich miej­sco­wo­ści i ich miesz­kań­ców.

„Na tej książ­ce nie ma na­pi­su «dla fanów Mi­ko­łaj­ka», ale choć nie je­stem zwo­len­ni­kiem ta­kie­go typu re­ko­men­da­cji, to w tym przy­pad­ku takie hasło u­zna­łabym za traf­ne. Ro­dzin­ne i szkol­ne pe­ry­petie Zuźki, opowie­dzia­ne z jej per­spek­ty­wy, są jak naj­bar­dziej «mi­ko­łaj­kowe» i tak za­baw­ne, że roz­kła­dają na ło­pat­ki. Czyta się jed­nym tchem, za­po­mi­nając o wła­snej me­try­ce u­ro­dze­nia. (...)
To książ­ka dla dziew­czy­nek z cha­rak­te­rem, które za­miast ubie­rać lalki wolą bawić się w de­tek­ty­wów i wcho­dzić do be­to­niar­ki. Ch­łop­cy też nie będą się nu­dzić się przy czy­ta­niu, bo tu draka goni drakę, a heca hecą po­ga­nia. Ro­dzi­com rów­nież spodoba się za­baw­na lek­tu­ra (...)”
Wię­cej: pol­scy­au­torzy.pl

Poniżej możesz przeczytać fragment książki

(…) Kacper, który dotychczas przyglądał się Rudemu z niespotykanym u niego skupieniem, podbiegł do krzaczka i też podniósł nogę. Ale to bardzo trudno tak sikać z podniesioną nogą, zaraz więc się przewrócił. Prosto w ogromną kałużę. A ja się przestraszyłam, że jak mama zobaczy mokrego Kacpra i dowie się, jak to się stało, może pomyśleć sobie coś złego o Rudym.

Tym bardziej że Rudy polizał Kacpra po twarzy, a rodzice uważają, że to okropnie niehigieniczne.

Kacper zaczął się strasznie śmiać, bo on ma łaskotki w policzkach, a pies podbiegł do ogrodzenia, żeby obszczekać przechodniów.

– Hau! Hau! – zawołał Kacperek i też podbiegł do ogrodzenia, i też obszczekiwał przechodniów. Biegali razem wzdłuż ogrodzenia i strasznie szczekali. Aż ludzie zaczęli przystawać i patrzeć na Kacpra dziwnym wzrokiem.

I w ten sposób pies został idolem mojego brata. Kacper ciągle go małpuje, choć moja mama robi wszystko, by zaczął małpować ludzi.

Więc kiedy tak sobie biegali i szczekali, obaj okropnie zadowoleni, przyszła do nas babcia Tereska, a wtedy pies wrrr… i zrobił jej dziurę w spódnicy.

Ale babcia niepotrzebnie tak się przejęła, bo to była stara spódnica i na dodatek bardzo brzydka.

Tata wybiegł z domu sprawdzić, co to za hałasy, a Rudy podszedł do niego, machając ogonem, i polizał go w rękę, zupełnie jak mnie i Kacpra. Więc tata powiedział to samo, co ja, to znaczy:

– Dobry piesek, dobry.

A ja poczułam, że za chwilę może się spełnić największe marzenie mojego życia. A mianowicie będziemy mieć psa.

Jednak babcia nie wyglądała na zbytnio zadowoloną.

– Dobry piesek, dobry! – powtórzyła ze złością. – Dobry, bo pogryzł teściową.